sobota, 25 maja 2013

Harold 1. ♥

Hej kochani! Dzisiaj Harry, co wy na to? Jutro komunia brata, w poniedziałek trzydniowa wycieczka, więc następny imagin albo rozdział na http://lovecatslikeharry.blogspot.com/ najwcześniej w czwartek. :(
KLIK.♥ - osobiście nie cierpię tej piosenki w wykonaniu Taylor, ale oni śpiewają to tak że isdvoiaiovbaoib <3 ogólnie to ich kocham. ^^



   Zapowiadał się kolejny nudny dzień w mojej okropnej szkole. Do piątku zostało jeszcze 38 godzin i kilkanaście minut. Właśnie rozpoczynała się trzecia lekcja - chemia. Na chemii moim partnerem z ławki był ubóstwiany przez wszystkie dziewczyny i nauczycielki, zabójczo przystojny i jednocześnie cholernie wkurzający wokalista jakiegoś garażowego zespołu, Harry Styles. To właśnie przez niego tak bardzo nienawidziłam chemii. Robił dosłownie wszystko żeby mnie zdenerwować. Jego ulubionym sposobem na to jak wyprowadzić mnie z równowagi było łaskotanie mnie w szyję i nadgryzanie płatka mojego ucha. To było jednocześnie wkurzające i pociągające. Tak, muszę przyznać że mi Styles także się podobał. 

- Wodorotlenek wapnia, amoniak, parahydroksybenzoesan metylu - dyktowała nauczycielka. 

   Harry wytrzeszczył oczy i spojrzał na mnie tępym wzrokiem. 

- Pisz - szepnęłam do niego. 
- Ale jak mam napisać parahydroksybenzoesan metylu? - zaśmiał się. 
- Tak jak słyszysz - odparłam.

   Harry prychnął i skrzyżował ręce na piersi. Czułam na sobie jego przenikliwy wzrok, ale już zdążyłam przyzwyczaić się do tego, że Styles ciągle się na mnie gapi. I wcale się z tym nie kryje. 

- Ładnie dzisiaj wyglądasz - szepnął, delikatnie muskając ustami płatek mojego ucha. 

   Zadrżałam. Spojrzałam na wzorzyste legginsy, biały sweter i Conversy które miałam na sobie. Nic specjalnego. Nie wyglądałam najgorzej, ale też nie jak modelka. Do ideału kobiety który sobie kiedyś wykreowałam brakowało mi stanowczo za wiele. 

- Naprawdę ładnie - powtórzył, bo nie doczekał się jakiejkolwiek reakcji z mojej strony.
- Dziękuję - odszepnęłam. 
- Ubieraj się tak częściej - uśmiechnął się ukazując swoje piękne dołeczki.

   Skinęłam głową i mimowolnie się uśmiechnęłam. Zapisałam szybko to co dyktowała nam pani Greene, jedna z najlepszych nauczycielek w naszej szkole, a potem spojrzałam na Harry'ego. 

- Może wyjdziemy gdzieś razem? - zaczął, przysuwając się do mnie niebezpiecznie blisko. - No wiesz, po szkole. Kawa, ciasto, frytki, pizza, lody? Oczywiście ja stawiam - mrugnął. - Albo możemy pójść do mnie, jeśli będzie padać - nawijał.

   Zaczęłam zastanawiać się nad jego propozycją. W sumie, czemu nie? Przecież to będzie tylko krótkie, niezobowiązujące spotkanie. Poza tym, z wielką chęcią poznałabym bliżej mojego - co prawda wkurzającego, ale jednocześnie uroczego - partnera z chemii.

- Chętnie - odparłam.
- Będę czekał na ciebie obok twojej szafki, zgoda? - spytał. Skinęłam głową. - I uśmiechnij się [T.I.], wtedy pięknie wyglądasz.

   Zadzwonił dzwonek. Po wyjściu z klasy Harry obdarzył mój prawy policzek słodkim pocałunkiem, a potem poszedł sobie nie wiadomo gdzie i nie wiadomo z kim. A ja zostałam sama ze stanowczo zbyt szybko bijącym sercem.
   I jak ja wytrzymam do końca dnia?

A.♥

11 komentarzy:

  1. o boże ! hfwsidufbuidsnm *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Awww. Jaki Hazza jest słodki. Czekam na nexta<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie CDN ? Po co Ja się pytam. Ja che by był i czekam na nie z nie cierpliwością !

    OdpowiedzUsuń
  4. Awwwwwwww! To już jest super! Kocham tego imagina! Czekam szybko na next.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aww... <3 Kocham i z niecierpliwością czekam na część dalszą. To jest bombastyczne- jak to moja kuzynka nówi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. *Miałam na myśli "mówi", ale za szybko pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. djfbejfcbwelknfclwkenfclewkhbfclewhfclweifjcklnfcwelkhfkwjebfkwebvliewbvklvblnfwleivhgvblbvkejvbflskjfnelwikhfkeuwjgfbwkeujscnkjdfn69dskfjlweskjfnksjdvsnlkk ZAJEBISTE *____*

    OdpowiedzUsuń
  8. ładnie. ;)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jednym słowem jest nie do opisania

    OdpowiedzUsuń